» » józef maciejowski

Fragment powieści: Na szerokie rozłogi, na dalekie pola puste owiane melancholią jesienną padały ostatnie promienie słoneczne. Czysty błękit niebios zwolna ciemniał, różowił się coraz bardziej zachód przechodząc w krwawą łunę, otaczającą kuliste słońce, zniżające się ku odległym sinawym borom.

21-11-2020 0 Czytaj

Powieść "Pojedynek" demaskuje rozkład moralny kasty oficerskiej.

21-07-2020 0 Czytaj

Lśniły tęczowemi blaski niebiosa, gdy słońce schodziło zwolna za bory, za dalekie, dalekie łany zbóż, rozfałowane lekkim powiewem przedwieczornego chłodu. Wierzchołki drzew całowały na pożegnanie ostatnie już promienie, rozbiegały się gdzieś hen obłoki białe i niebo coraz to błękitniało. A ze

16-03-2020 0 Czytaj

„Pomimo całej świadomości życia, jaką może mieć dzisiaj każda młoda dziewczyna w dziewiętnastej wiośnie — będzie ona jeszcze dzięki swej młodości niezupełnie zapisaną kartą. Lata, a potem cała przyszłość może nieraz bardzo, bardzo długa, lata, idące w tę przyszłość, wolniutko z roku na rok będą

14-01-2019 0 Czytaj